niedziela, 10 maja 2015

10. "Dotyk Crossa" - Sylvia Day



Autor: Sylvia Day
Tytuł: Dotyk Crossa
Cykl: Rozpalona (tom 1)
Data wydania: 21 listopada 2012
Ilość stron: 416
Wydawnictwo:
Wielka Litera

Już dawno słyszałam o tej książce, o całym tym cyklu, jednak jakoś mnie nie przekonywały. Skusiłam się dopiero, kiedy koleżanka mi ją wcisnęła w ręce (i to dosłownie!) i tak to przeczytałam. 

Czytając opinie o książce, wszyscy porównywali ją do "50 twarzy Greya". Jakby nie patrzeć fabuła prawie identyczna. Jednakże większość opinii było za Crossem. Mnie samej ciężko ocenić. 
On, młody, bogaty i przystojny Gideon Cross. Po prostu Bóg, wymarzony mężczyzna dla każdej kobiety. I ona, główna bohaterka Eva, która nigdy by nie pomyślała, że ktoś taki jak Cross zainteresuje się nią. A jednak... i tu wszystko się zaczyna. 

Wiele razy chciałam zostawić tę książkę i do niej nie wracać. Zwłaszcza, kiedy obydwoje głównych bohaterów mnie denerwowali. Ciężko było mi czytać ciągle ich erotyczne wątki (mimo iż wiedziałam, czego dotyczy książka), a także kłótnie między nimi, ucieczki Evy, ciągłe gadanie o tym samym, jak ważni dla siebie są i że uda im się zmagać z ich przeszłością. I w tym właśnie momencie chciałam tą książkę dokończyć, tylko ze względu na tajemnicę Crossa. Chciałam wiedzieć co i jak dokładnie, bo z treści można co nieco wywnioskować. No, ale cóż... aby dowiedzieć się więcej o bolesnej tajemnicy Gideona musiałabym sięgnąć do tomu 2, bo w pierwszym nie zostało to wyjawione. 

Mimo iż książka ma wielu zwolenników i ją chwalą, również w kolejnych częściach, ja chyba sobie odmówię. Może kiedyś się skuszę na dalsze lody Gideona i Evy, w co wątpię.

Ania, pozdrawiam :)


poniedziałek, 6 kwietnia 2015

9. "Kłamczuchy" - Sara Shepard



Pora na "Pretty Little Liars" jako książka.

 Autor: Sara Shepard
Tytuł: Kłamczuchy (tom 1)
Cykl: Pretty Little Liars
Data wydania: 22 sierpania 2011
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: Otwarte

Jakoś nigdy specjalnie nie ciągnęło mnie do książek Pretty Little Liars. Zwłaszcza jak pisali, że się różni od serialu, istnieje jakaś bliźniaczka Alison i tak dalej. Podobał mi się serial i nie chciałam tego zmieniać, czytając książki, w których pojawiały się inne wątki. Ale jednak... Właśnie skończyłam pierwszy tom „Kłamczuchy”. Nie wiem czy to z powodu przerwy w serialu, za którym już tęsknię, iż mnie cholernie denerwuje. Bo mimo całego uwielbienia serialu, ile można tego tak ciągnąć?! Powoli robi się to nie smaczne.. ale wciąż czekam na nowe odcinki.


Ale nie o tym mowa. Nie powiem, że mnie bardzo wciągnęła, że nie mogłam się oderwać od Kłamczuch, bo mogłam i zrobiłam to parę razy, ale w pewien sposób mnie zaciekawiła, ponownie. Kilka razy zastanawiałam się, czy ta scena była w filmie, bo faktycznie zapominałam. Umknęło mi kilka innych też rzeczy.

Po tej jednej części wciąż Spencer jest tą, którą najbardziej lubię. I muszę przyznać, że najbardziej uwielbiałam czytać rozdziały z jej udziałem. Uwielbiam też Wrena w książce! Pamiętam, lubiłam go też w filmie, ale Toby całkowicie mi go przyćmił, więc naprawdę świetnie było sobie przypomnieć duet Wrena i Spencer.

Lubię Emily, chociaż nie przepadam za jej partnerkami. Tak też jest z Mayą, nie przypadła mi do gustu w filmie, a tym bardziej w książce. Aria i Hanna, z nimi bywa różnie. Aria i Ezra. Ezra? Widzę go w serialu na początku i teraz w piątym sezonie. Różnica? Ogromna. Dlatego ciężko cokolwiek mi napisać o nich po jednym tym tomie, gdzie wydali mi się nudni. No cóż.

Nie wiem jak będzie z dalszymi tomami, ale mam nadzieję, że uda mi się przeczytać jakieś kolejne. Bo jednak ciekawość trochę zżera, jak to potoczyło się dalej w książce, znając serial. 


Ania :)

niedziela, 8 marca 2015

8. "Zanim sie pojawiłeś" - Moyes Jojo

 Autor: Jojo Moyes
Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Cykl: Zanim się pojawiłeś (tom 1)
Data wydania: 11 września 2013
Ilość stron: 382
Wydawnictwo: Świat książki


Brak mi słów, jak bardzo wchłonęła mnie ta książka. Z każdym kolejnym rozdziałem chciałam więcej i więcej. Gdyby nie to, że miałam obowiązki, 380 stron połknęłabym w jeden dzień. Powieść, która trafia do serc, a mojego na pewno.

Życie dwudziestosześcioletniej Lou wywraca się do góry nogami, kiedy z dnia na dzień traci pracę w kawiarni, którą uwielbiała. Poszukując nowej pracy trafia do domu państwa Traynor, gdzie zostaje opiekunką Willa.
Will to trzydziestoparoletni mężczyzna, który od dwóch lat jeździ na wózku. Mężczyźnie ciężko jest przyzwyczaić się do nowego życia. Oddala się od każdego, kto chce mu pomóc, stając przed ciężkim wyborem, którego on jednak już dokonał. Z rozdziału na rozdział miałam nadzieję, że Will zmieni swój wybór i mimo wszystko nigdy jej nie traciłam. 

Na początku powieści Lou ciężko jest porozumieć się z Willem. Kobieta nie wiedziała jak się przy nim zachowywać, co robić, jak rozmawiać i o czym. Często mężczyzna był opryskliwy i zawsze znajdował powód, aby docinać Lou. Mimo to kobieta się nie poddawała. I z czasem znajduje tę nić porozumienia z Willem, z dnia na dzień lepiej się dogadują. 

Sama osobiście muszę przyznać, że uwielbiałam słowne potyczki tych dwojga, czy też kiedy to głównie Will przekomarzał się z główną bohaterką. Uśmiechałam się na samo jej nazwisko: Clark, kiedy Will je wypowiadał.

Jest to książka, która mnie bawiła, ale która powodowała, że się wzruszałam i płakałam. Także drogie panie, chusteczki w rękę, kiedy zaczniecie czytać, bo na pewno nie obejdzie się bez łez.