sobota, 27 sierpnia 2016

14. "Razem będzie lepiej" - Jojo Moyes

Autor: Jojo Moyes
Tytuł: Razem będzie lepiej
Data wydania: 2015
Ilość stron: 464
Wydawnictwo: Znak


Autorkę Moyes Jojo poznałam przy innej jej książce - „Zanim się pojawiłeś”. Książka, która bardzo, bardzo mi się podobała. Tutaj można o niej poczytać. Dlatego też z chęcią wzięłam się za jej inną powieść, o której ostatnio słyszałam.

„Razem będzie lepiej” to historia kobiety Jess, która nigdy się nie poddaje i uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego, gdy jej córka dostaje szansę na zdobycie stypendium w bardzo dobrej szkole, nie waha się długo i postanawia wyruszyć w drogę razem ze swoją córką i synem, wraz ze psem, a także z mężczyzną, którego ledwo zna.

Tak więc cała czwórka, a właściwie można rzecz, że piątka, bo pies Norman też się liczy wyruszają w podróż. Nie brakuje w niej dobrej zabawy, dużo rozmów, dużo śmiechu. Pojawiają się problemy zdrowotne, te lżejsze jak choroba lokomocyjna Tanzie, jak i trudniejsze, przez które pan Ed Nicholls nie jest w stanie jechać dalej. Pojawiają się też inne zawirowania, te małe łatwe do pokonania jak i te trudne.

Przyjemna książka o rodzinie, przyjaźni w życiu codziennym. O miłości, która jest pomiędzy Jess, a dzieciakami. O akceptacji samego siebie i znalezieniu swojego własnego miejsca.
Czytając opis tej książki sądziłam, że będzie to lekka opowieść, nie myślałam, że zostaną w niej poruszane ważniejsze problemy życia codziennego.

Książka nie jest lepsza od poprzedniej powieści autorki, którą czytałam, mimo to podobała mi się i cieszę się, że razem z nimi mogłam odbyć tę podróż.






wtorek, 16 sierpnia 2016

Serialowo #2


Cześć,
dziś piszę, ponieważ chciałabym Wam polecić kilka seriali. Za oknem tylko zachmurzenie i deszcz, a przynajmniej u mnie, więc co robić prze ten czas? Książka, czy też serial to doskonały plan na takie dni. Tak więc do rzeczy:





3. Tajemnice Laury - serial, który opowiada o tytułowej bohaterce. Laura Diamond pracuje jako detektyw w wydziale zabójstw. Kobieta, dla której żadne przestępstwo nie jest niemożliwe do rozwiązania, a która jednak nie może sobie poradzić ze swoim życiem prywatnym. Przekonuje się jak ciężko jest wychowywać bliźniaków. Do tego dowiaduje się, że jej były mąż będzie jej nowym przełożonym.

Serial doczekał się dwóch sezonów, i z tego co wyczytałam trzeci nie powstanie. Szkoda trochę, bo lubiłam go. Przyjemnie mi się oglądało Laurę Diamond, która w każdym odcinku rozwiązuje jakąś zagadkę. Dlatego jeżeli ktoś jest wielbicielem seriali kryminalnych, jak ja, na pewno przypadnie mu do gustu. Jest to lekki, przyjemny dla oka serial, a do tego z humorem!



2. Blef - serial o specjalistce, która zajmuje się wykrywaniem różnych oszustw. Każde oszustwo dzięki Alice Vaughan wychodzi na jaw, jednak kiedy sama staje się ofiarą i zostaje oszukana przez swojego narzeczonego, ciężko jej odkryć prawdę. A gdy jest już blisko, nie wie sama co jest tak naprawdę prawdą, a co oszustwem.



1. Sposób na morderstwo - serial ten opowiada o wybitnej adwokatce, która zajmuje się prawem karnym i o jej pięciu ambitnych studentach, których co roku sama wybiera na staż u siebie. Dla studentów jest to wymarzony staż na początku kariery. Nie spodziewają się jednak, jak bardzo ten staż zmieni ich życie, kiedy wplątują się w morderstwo. 

Serial numer jeden. Wciąga, jak cholera! Dwa sezonu, które powstały obejrzałam zaledwie w kilka dni. Naprawdę ciężko jest się od niego oderwać. Zaczynasz oglądać, jest morderstwo, które ciągnie się przez cały sezon, oglądasz i oglądasz i wciąż nie wiesz, kto zabił. Domyślasz się, ale potem okazuje się, że jednak to nie było tak. Gorąco polecam!

A jakie Wy polecacie seriale? 

Pozdrawiam, Ania! :)

piątek, 12 sierpnia 2016

Książkowo #5


Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu. Może nie takie trochę, bo aż 4 miesiące. Jak widać, rzadko tu się pojawiam, ale przynajmniej raz w miesiącu starałam się coś napisać. W ostatnim czasie wiele się jednak działo i nie miałam zbyt wiele czasu, zwłaszcza okres przed wakacyjny, gdzie na uczelni pełno nauki.

Mamy sierpień. Zostały jakieś dwa, trzy tygodnie wakacji. Mnie i wszystkim studentom jeszcze dodatkowo cały wrzesień. Sporo tego wolnego. Chciałabym z tego powodu powiedzieć, że będę się tu pojawiać częściej, ale nie chciałabym skłamać.

A teraz przechodząc do głównego temu. Chciałam wspomnieć o kilku książkach, które udało mi się przeczytać od ostatniego posta.

Na pierwszy ogień idzie "Zapomnij o tym, co było" Alice Clayton. Autorkę tą poznałam podczas zetknięcia się z jej książką "Nie dajesz mi spać", która bardzo mi się podobała.
Tutaj opowieść jest o młodej kobiecie - Chloe, która w dniu ślubu opuszcza ukochanego i wyjeżdża. Zakłada azyl dla porzuconych psów, w którym pomaga jej przystojny weterynarz. 
Miła, przyjemna opowieść z humorem, jak wszystkie książki tej autorki. Nie mogę powiedzieć, że mi się książka nie podobała, jednak... czegoś mi brakowało i nie mogłam się nią zachwycać podczas czytani, tak jak było w przypadku jej pierwszej książki, którą czytałam.


Kolejną książką, która znalazła się w moich rękach była "Ugly Love" - Colleen Hoover. Osobiście uwielbiam książki tej autorki i także ta opowieść mi się spodobała. Jednakże chyba żadna nie przebije "Maybe Someday", którą pokochałam.

"Ugly Love" opowiada o młodej dziewczynie, która studiując pielęgniarstwo wprowadza się do swojego brata. Tate ma plan na jej uporządkowane życie. Nie spodziewała się więc takich zmian po przeprowadzce do brata poznając jego przyjaciela Milesa. I tutaj nagle wszystko się zmienia.

Był pewien układ, reguły, które miały zobowiązywać jednego i drugiego. Jednak nie dało się. Reguły zostały złamane, a wspomnienia wracają. Ciężko się z nimi uporać. Ciężko było Milesowi ukrywać prawdę, tłumić w sobie wszystko. Tate jednak, też nie było łatwo, kiedy uzmysławia sobie, jak bardzo zależy jej na tym mężczyźnie, o którym tak mało jednak wie.


Ten, kto czasem obserwuje moje posty, wie jak bardzo uwielbiam Cobena. Kocham jego wszystkie książki, nawet te, po których przeczytaniu stwierdzam: ma lepsze. Mimo tego i tak każda jego książka mnie wciąga i nie potrafię się od nich oderwać. Tak było też z jego nową powieścią - Nieznajomy. Odkąd przeczytałam opis książki, wiedziałam że muszę ją mieć i przeczytać. Tak więc, kupiłam i przeczytałam. Nie powiem, książka mi się podobała. Podobała mi się ta cała gra Nieznajomego, w którą wciągał niektóre osoby. Jednak, po przeczytaniu krótkiego opisu książki spodziewałam się czegoś innego. Mimo to Coben nie stracił w moich oczach! A ja czekam na jego kolejną nową powieść z udziałem mojego ulubionego bohatera Myron'a Bolitar'a - Home.

Wspominając Myrona, chciałabym jeszcze wspomnieć o jednej książce, którą ostatnio przeczytałam - Najczarniejszy strach. Kolejna z serii tego bohatera. Z tego powodu jest mi trochę przykro, bo bodajże została mi jeszcze tylko jedna książka z jego udziałem, plus oczywiście ta nowa.




Nie chcąc zamęczać na dziś skończę. Został jeszcze dwie książki, które przeczytałam w ciągu ostatniego tygodnia, ale to wspomnę innym razem. Olga Rudnicka i Kasie West muszą poczekać. Do zobaczenia :)