niedziela, 16 października 2016

23. "Promyczek" Kim Holden




Autor: Kim Holden
Tytuł: Promyczek
Data wydania: 6 maja 2016
Ilość stron: 589
Wydawnictwo: Filia
O tej książce jeszcze niedawno było głośno. Na blogach prawie wszyscy się o niej rozpisywali, pisząc dobre opinie. Sama w końcu zapragnęłam poznać historię Promyczka. Książka mnie wciągnęła, nie zawiodłam się.

Tytułowy Promyczek to Kate Sedgwick, dziewczyna, której życie nie jest usłane różami. Mimo tego młodego wieku dziewczyna wiele już przeżyła w swoim życiu, a jednak i tak ciągle jest pełna życia, radosna, uśmiechnięta i nie traci optymizmu. Stąd też nazwa "Promyczek", którą nazwał tak jej przyjaciel - Gus.
Po tragicznych przeżyciach dziewczyna wyjeżdża z San Diego, w którym się wychowała by spełniać swoje marzenia, by studiować w Grant. Po przyjeździe do małego miasteczka Kate nie spodziewała się, że jej życie tak się zmieni, i że znajdzie tu mężczyznę, którego naprawdę pokocha.

Myślę, że pokochałam tę książkę, historię Kate od samego początku, tak samo jak bohaterów. Czytałam, gdzieś, że początek książki nie jest zbyt ciekawy, że jest to jakby wyjęty wpis z dziennika młodej dziewczyny. Tak też było. Kate na początku opisywała wszystko, każdą rzecz, którą wykonała, no może troszeczkę mogło to nudzić, ale mogłam bardziej poznać główną bohaterkę. Kate była dziewczyną, która ciągle się uśmiechała i zarażała swoją radością innych. Była miła i zawsze pomocna. Ostatnio wspominając o książce „Jak powietrze”, pisałam że nie polubiłam w niej głównej bohaterki, która wydawała się zbyt idealna. Kate na początku też taka była, jednak to nie przeszkadzało mi jej polubić. 

Książka ta na pewno nie jest typową książką new adult. Chociaż można wspomnieć o kilku wspólnych wątkach. „Promyczek” porusza wiele problemów, z którymi zmagają się bohaterowie. Czasami miałam wręcz wrażenie, że autorka zbyt wiele nałożyła na Kate. Z każdej strony była ona obarczona tragedią.

Książka pokazuje też prawdziwą i bliską przyjaźń pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Może na początku Gus nie zdobył mojego serca, ale z czasem pokochałam go tak jak Kellera. Spodobał mi się wątek miłosny z Kellerem, który jest bardzo ważny dla naszej bohaterki, ale nie wysuwa się na wierzch tak jak w innych powieściach NA. Nie spodziewałam się takiego zaskoczenia dowiadując się o przeszłości chłopaka. Może nie był to oryginalny pomysł przez autorkę, ale mnie bardzo zaskoczyło. Prawda o nim wywołała wielkie zdziwienie, ale też wielki uśmiech na twarzy.

Uważam, że "Promyczek" to naprawdę wspaniała książka. Ja byłam nią zachwycona. A czytając ostatnie strony ryczałam jak bóbr, nad historią i nad tym, że książka już się kończy. Kompletnie się w niej zatraciłam, i bardzo mnie poruszyła.
Pocieszenie jest takie, że jest kolejna część opowiadająca tym razem historię Gusa. Trochę się jej obawiam, ale na pewno ją poznam. 




poniedziałek, 10 października 2016

22. "Nerve" Jeanne Ryan




Autor: Jeanne Ryan
Tytuł: Nerve
Data wydania: 31 sierpnia 2016
Ilość stron: 296
Wydawnictwo: Dolnośląskie



"Aby przetrwać, musisz podjąć wyzwanie!"





Vee to uczennica ostatniej klasy liceum. Dziewczyna otoczona przyjaciółmi, a jednak zawsze pozostaje w ich cieniu, a chłopak który jej się podoba jest zauroczony inną. Vee próbuje zmienić swoje życie, nie chce na zawsze pozostać w cieniu przyjaciół, a zwłaszcza w cieniu swojej przyjaciółki Syd, dlatego postanawia zagrać w internetowej grze "Nerve". 
Z początku dziewczyna chce pokazać tylko, że stać ją na więcej i wykonać jedno zadanie, aby na tym zaprzestać, ale tak się nie staje. Nagradzana przez duże nagrody postanawia walczyć dalej i wykonywać kolejne wyzwania. A przy boku przystojnego chłopaka - Iana, żadne zadanie nie jest trudne. Nie spodziewa się jednak, że gra może przeistoczyć się w niebezpieczeństwo. 

Książka mnie zainteresowała, kiedy tylko o niej usłyszałam. Jednak o wiele bardziej mnie zaciekawiła, gdy obejrzałam zwiastun filmu, na podstawie właśnie tej książki. Chciałam ją przeczytać jak najszybciej.
Po zwiastunie oczekiwałam rewelacyjnej książki, która kolejnymi wyzwaniami mnie rozłoży na łopatki. Nie stało się tak, a mimo to książka mi się podobała i na tyle mnie wciągnęła do gry, że przeczytałam ją naprawdę bardzo szybko. Byłam ciekawa kolejnymi wyzwaniami, przed którymi stanie dziewczyna wraz ze swoim partnerem Ianem. Na początku były to proste wyzwania i dopiero w finale gry wyzwania stają bardziej niebezpieczne i dzieje się bardzo dużo.

Historię poznajemy ze strony głównej bohaterki Vee. Pomimo błahego powodu, przez który dziewczyna wstępuje do gry i którą można nazwać nawiną czytając pierwsze strony książki, można ją naprawdę polubić. Kolejnymi ciekawymi postaciami bez wątpienia jest Ian i przyjaciel dziewczyny Tommy. Przez połowę książki zastanawiałam się nad prawdziwymi uczuciami Iana, kim jest, co ukrywa, czy można mu wierzyć, czy jest wtyczkę dla autorów gry Nerve. Jest naprawdę intrygującą postacią. Miałam jednak nadzieję, że autorka przybliży nam trochę bardziej jego przeszłość.

Muszę przyznać, że zawiodłam się trochę końcówką, kiedy już gra się skończyła. Dla mnie nie wszystko było rozwiązane i oczywiste. Miałam kilka pytań, które pozostały bez odpowiedzi. Jednakże bardzo polecam książkę. Można przy niej się odprężyć. Książka nie ma zbyt wiele stron, także czytanie jej nie zajmuje dużo czasu, a warto. 
Czy ktoś czytał "Nerve", a może oglądaliście film?


wtorek, 4 października 2016

21. "Układ & Błąd" Elle Kennedy

 


Autor: Elle Kennedy
Tytuł: Układ
Data wydania: 29 lutego 2016
Ilość stron: 464
Wydawnictwo: Zysk i S-ka



Kolejna opowieść new adult. Skłamałabym mówiąc, że ich nie lubię, nawet mimo tych samych schematów. Także Elle Kennedy zachęciła mnie książką „Układ”, która jest pierwszą częścią cyklu „Off-Campus”.


Hannah Wells od dwóch miesięcy podkochuje się w chłopaku, który nie zwraca na nią uwagę. Chcąc to zmienić zawiera układ z nieznośnym, pewnym siebie i wkurzającym chłopakiem, który prosi ją o udzielenie pomocy przy nauce. Garret Graham to kapitan drużyny hokejowej. Gdy nie zalicza egzaminu, a jego kariera hokejowa jest pod znakiem zapytania prosi o pomoc Hannah, aby mu pomogła. Garret nigdy nie musiał o nic prosić dziewczyn. Każda do niego wzdychała i byłaby szczęśliwa mogąc spędzić z nim trochę czasu. Jednak nie Hannah. Na szczęście Graham jest uparty i nie daje za wygraną. Z czasem dziewczyna decyduje mu się pomóc, aby osiągnąć swój cel – innego chłopaka.

Przyjemna i lektura na kilka wieczorów. Czyta się lekko i szybko, a historia wciąga od pierwszych stron. Ja osobiście nie mogłam się od niej oderwać i dlatego u mnie to nie było kilka wieczorów.
Jak pisałam, nie jest to jakaś oryginalna historia. Ma ona swoje schematy, które często pojawiają się w tego typu książkach, jednak „Układ” ma w sobie coś, co przyciąga. Może to bohaterowie? Bo naprawdę nie sposób ich nie pokochać. Bardzo polubiłam głównych bohaterów – Hannah i Garreta. Uwielbiałam, gdy się ze sobą droczyli na swój sposób, bawiło to i powodowało uśmiech na twarzy, gdy się czytało. Garret to naprawdę fajny chłopak, nawet z jego pewnością siebie i z wielkim ego. 
8/10 



 

Autor: Elle Kennedy
Tytuł: Błąd
Data wydania: 4 lipca 2016
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Zysk i S-ka



Przez to, że książka „Układ” tak mi się spodobała, to z wielką chęcią zabrałam się za kolejną część. Oczekiwałam książki, która dorówna poprzedniej, albo spodoba mi się bardziej, ale tak się nie stało. Polubiłam Logana z pierwszego tomu, więc naprawdę chciałam poznać bliżej jego osobę. Mimo to jego historia mnie nie przekonała.

„Błąd” opowiada o przyjacielu Garreta, czyli o Johnie Loganie, który to może mieć każdą dziewczynę. Wie, że jest pożądany przez każdą dziewczynę i to wykorzystuje. Nie ma imprezy na której to Logan „nie zalicza”.

Przypadkowe spotkanie z dziewczyną z pierwszego roku – Grace Ivers staje się dla niego odskocznią; Logan bowiem jest zauroczony dziewczyną przyjaciela Hannah. Czy jednak, aby na pewno Grace staje się tylko odskocznią dla Logana? Jednak, kiedy chłopak zdaje sobie sprawę co tak naprawdę czuje do dziewczyny jest już o wiele za późno. John jest niezwykle uparty i nie rezygnuje z dziewczyny. Próbuje ją odzyskać, albowiem nie jest to takie łatwe. Zwłaszcza, że teraz to Grace dyktuje warunki i to od niej wszystko zależy.

Jak wspomniałam wyżej bardzo mi się podobała pierwsza część, jednak "Błąd" niekoniecznie. Nie mogę też powiedzieć, że książka była zła. Były momenty do śmiechu, jak i momenty, które miały wzruszyć. Istotnie ważnym wątkiem było poznanie prawdziwego życia Logana. Nie tego Logana, który jest tak pewny siebie i który to ma prawie każdą dziewczynę. Tylko poznanie bohatera, który jest otoczony strachem przed swoją przyszłością spowodowany historią w rodzinie.
Nie polubiłam też głównej bohaterki, więc może stąd to moje niezadowolenie. A może wymagałam zbyt wiele od tej książki, po przeczytaniu poprzedniej?
6/10

Widziałam, że są kolejne tomy dotyczące przyjaciół Garreta i Logana, jednak nie wiem, czy po nie sięgnę. Jednak pierwszą część, czyli "Układ" jak najbardziej polecam! :)