czwartek, 6 kwietnia 2017

62. "Już mnie nie oszukasz" Harlan Coben

Autor: Harlan Coben
Tytuł: Już mnie nie oszukasz
Data wydania: 15 lutego 2017
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Albatros


Ja, ta co uwielbia Cobena nie wiedziałam o jego najnowszej powieści, która niedawno się pojawiła [!!] Dopiero na waszych blogach dostrzegłam tą nową premierę i bardzo się ucieszyłam. Tak więc z przyjemnością zabrałam się za jej przeczytanie.


"Będziesz musiał się zastanowić nad tym, w co możesz wierzyć i komu powinieneś ufać..."


Tym razem historia dotyczy Mai Stern, która była oficerem sił specjalnych i niedawno wróciła do domu po misji. Bohaterkę poznajemy w momencie, kiedy kobieta chowa swojego zmarłego męża Joe'go. Po tym wydarzeniu zostaje ona sama z córką Lily.
Pewnego dnia kamera nagrywa filmik, na którm zmarły mąż Mai bawi się w ich domu córką. Co to oznacza? Czy ktoś z nią pogrywa? A może Joe naprawdę żyje? Maya próbuje się tego dowiedzieć. Jednak, aby znaleźć odpowiedzi na wszystkie dziwne sytuacje musi się cofnąć do przeszłości. W ten sposób poznaje nową prawdę o swoim mężu, który niewiadomo czy tak naprawdę umarł, czy jednak wciąż żyje.

TAJEMNICE, TAJEMNICE
Jak zawsze, gdy czytam Cobena ciężko mi jest oderwać się od jego książek. Ma coś co mnie przyciąga i wciąga w każdą historię. Jak zwykle autor powiela swój schemat, że morderstwo ma związek z dawną przeszłością, ale akurat mnie to nie przeszkadza. Potrafi tak uknuć zagadkę, że nie mogę się doczekać, aż dowiem się co tak naprawdę się wydarzyło. Wiele bohaterów, wiele tajemnic i zagadek, coś co lubię u autora. Tutaj każdy ma coś na sumieniu. Niewiadomo komu ufać.

Maya mimo iż po śmierci męża nie jest sama, bo ma przyjaciółkę, także męża swojej zmarłej siostry, przyjaciela z pracy i rodzinę męża, to jednak nie wie komu powinna ufać. Kto się z nią bawi? Kto mówi prawdę? Maya wie, że musi ufać tylko sobie.

Akcja jak zwykle pędzi bardzo szybko. Wiele się dzieje. Pojawiają się kolejne tajemnice, które Maya powoli rozwiązuje, jednak nic nie jest pewne. Tak wiele znaków zapytania.

ZASKAKUJĄCE ZAKOŃCZENIE
Zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło, było naprawdę dobre. Jak pisałam, niewiadomo komu można ufać, bo nawet najbliższi mogą zawieść, niespodziewamy się tego po nich, a jednak... Można dostać cios od osoby, którą wydaje ci się, że znasz. Tak więc dobra książka i dobre zakończenie, kto lubi Cobena niech szybko sięga po nową książkę autora.

Pozdrawiam :)

15 komentarzy:

  1. Z takim zakończeniem to jeszcze bardziej chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czytałam Cobena, ale chyba warto zapoznać się z jego twórczością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swojego czasu czytałam bardzo dużo Cobena, ale jak sama zauważyłaś powielają się pewne schematy (np. że morderstwo wiążę się z jakąś sprawą z przeszłości) i musiałam dłuższy czas od niego odpocząć :) Ale jego najnowsza powieść to idealna chwile, aby wrócić do twórczości tego autora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że powtarza ten schemat, ale jednak i tak potrafi zainteresować czytelnika. :)

      Usuń
  4. Ależ jestem zaintrygowana tą książką! Tylko podkręciłaś moją ciekawość :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie czytałam Cobena i to raczej nie jest mój gatunek ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zainteresowana tą i innymi książkami tego autora. Moja mama od zawsze się w nim zaczytuje, pasuje, żebym i ja poznała jego twórczość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznaj koniecznie, może i Tobie się spodoba :)

      Usuń
  7. Wszystkie książki Cobena, które przeczytałam podobały mi się. Myślę, że i ta nie byłaby wyjątkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się ta spodoba również :)

      Usuń
  8. ja sobie odpuszczam lae polece mamie ktora lubi takie sprawy czesciej czytac ode mnei :D cobena jeszcze nic chyba nei czytalam ale sluszalam... dlatego czemu by keidys nie sprobowaC? poki co lece mowic mamie :D fajna recenzja! pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powieść czyta się w błyskawicznym tempie, intensywnie pochłania, wszystkie wątki logicznie zazębiają się, aby na koniec jeszcze odsłonić mocne jokerskie zagranie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie miałam okazji czytać książki tego autora, ale kiedyś na pewno sie z nim bliżej zapoznam, tylko nie teraz. Teraz mam za dużo książek do czytania (mimo, że akurat tego nigdy za dużo :D).
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Swego czasu bylam zakochana w tworczosci Cobena... Zaczytywalam sie jego ksiazkami az nagle przestalam bo i styl i pomysly mu sie wyczerpaly. Czytam twoja recenzje i zaczyna sie we mnie tlic nadzieja na powrot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak to niestety prawda, sama zauważyłam, że jest kilka podobnych schematów, o których już pisał, a jednak no cóż, mnie nadal ciekawi :)

      Usuń