niedziela, 30 kwietnia 2017

65. "Art & Soul" - Brittainy C. Cherry





Autor: Brittainy C. Cherry
Tytuł: Art & Soul
Data wydania: 16 marca 2016
Ilość stron: 392
Wydawnictwo: Filia

Z twórczością tej autorki zapoznałam się dzięki książce „Kochając pana Danielsa”, która bardzo mi się spodobała. Przede mną jeszcze seria "Żywioły", ale obecnie sięgnęłam po "Art & Soul", która czekała na półce.

Historia opowiada o Arii Watson, której życie diametralnie się zmieniło podejmując jedną, złą decyzję, a także o Levim Myersie, który także nie ma w życiu lekko. Nie chcę pisać dużo o fabule, bo nawet sam opis na okładce wiele nie mówi, a ja nie chcę zdradzać głównego faktu, zwłaszcza dla osób, które może jeszcze nie czytały książki.

Oczywiście muszę stwierdzić, że książka nie ma w sobie nic nowego, żadnego oryginalnego pomysłu. Chyba wszystko to już czytaliśmy w innych książkach, ale mnie to nie przeszkadzało. Kiedy autor wciąga nas do swojego świata, do historii głównych bohaterów, tak że nie możemy się oderwać schematy nie mają, aż tak dużego znaczenia dla mnie.

Co się liczy, pomimo schematów to emocje. A ja w książce znalazłam wiele. Autorka porusza dużo ważnych kwestii. Pojawia się oczywiście wątek miłosny pomiędzy bohaterami, który sprawia, że się wzruszamy. To, co lubię, czyli wątek ten rozwijał się bardzo powoli. Mogliśmy przeżywać razem z nimi to rodzące się uczucie. Brittainy C. Cherry skupia się też bardzo na relacji rodzinnych, nie tylko w rodzinie Arii, Leviego, ale także bohaterów pobocznych. Nie zawsze te relacje były dobre, to co przytrafiło się Arii było powodem do częstych kłótni w jej rodzinie, mimo to było w tym jednak dużo miłości. Autorka porusza także ciężkie tematy dotyczące choroby bohaterów. Ci wszyscy bohaterowie w książce nie mają łatwo.




Czytając książkę możemy się domyślać zakończenia, a jednak bohaterka potrafiła zaskoczyć w ważnej decyzji podjętej przez Arię. Dla mnie była to miła lektura, z która spędziłam dobrze czas. Książkę czytało się naprawdę szybko, a kolejne strony chciało się odwracać i czytać o dalszych losach bohaterów. Pomimo tych schematów, myślę, że jak ktoś lubi takie historie, to warto sięgnąć po książkę. 


Pozdrawiam, Ania :)

19 komentarzy:

  1. Jeszcze nie znam tej autorki, ale ostatnio dużo widziałam recenzji na temat jej książek, więc chyba w końcu muszę się za nie zabrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nawet mimo tych schematów książka była fajna i jak piszesz przyjemnie się czytało. Ja już dawno miałam okazję ją przeczytać a bardzo przyjemnie wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu czytałam tę książkę. Może nie była jakoś strasznie zachwycająca, ale całkiem szybko się ją czytało ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nic jeszcze nie czytałam tej autorki i nawet nie wiesz jak żałuję. Tyle dobrego słyszę o jej książkach, że są dla mnie priorytetem w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jednak zacznę poznawać twórczość autorki od książki "Kochając pana Danielsa" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że niezaleznie od której zaczniesz to i tak mam nadzieję, że spodoba Ci się twórczość autorki :)

      Usuń
  6. Ja lubię od czasu do czasu poczytac takie książki. Czasami są one odprężające :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zapowiada się źle, ale przygodę z tą panią (już dawno to sobie postanowiłam :P) zacznę od "Kochając pana Danielsa", jak chyba większość osób tutaj :D
    Pozdrawiam (i zapraszam, oddaję wszystkie szczere komentarze ^^)
    Czytam, piszę, recenzuję, polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że obie jak Art & Soul, jak i Kochając pana Danielsa to dobre książki :)

      Usuń
  8. wole chyba zaskakujace zakonczenie:) zapraszam serdecznie na rozdanie http://madziakowo.blogspot.com/2017/05/szybkie-rozdanie-wygraj-podkad-joko.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam ostatnio i jestem wprost ZA-CHWY-CO-NA :D uwielbiam tę autorkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja co prawda przeczytałam na razie dwie książki autorki, ale także ją polubiłam i tak :)

      Usuń
  10. Też byłam zachwycona Danielsem, choć nie gustuję w romansach. Tej książki nie czytałam, ale muszę przyznać, że tytuł sam w sobie jest piękny i kuszący. Przynajmniej dla mnie. Chyba sięgnę, przełknę schematy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, tytuł jest kuszący i odpowiedni :)

      Usuń
  11. Nie gustuję w takich książkach ale Twoja recenzja mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie ciągnie mnie jakoś bardzo do tej pozycji, ale kiedyś bez dwóch zdań chce jej dać szanse. Od czasu do czasu lubię sięgnąć po takie może nie zaskakujące, ale za to pełne emocji książki :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń