Tytuł: Powietrze, którym oddycha
Autor: Brittainy C. Cherry
Liczba stron: 400
Data wydania: 20 lipca 2016
Wydawnictwo: Filia
„Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.
„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.
Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora. Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie."
Lubię książki tej autorki. Co prawda, raz mnie autorka bardziej zaskoczy, innym razem mniej, ale ogólnie i tak mi się one podobają. Mają w sobie coś, że nawet jak są poruszane ciężkie tematy, to książki autorki i tak czyta się przyjemnie.
Głównymi bohaterami powieści są Elizabeth i Tristian, dwoje ludzi, którzy wiele przeżyli w swoim życiu. Zmagają się ze swoją przeszłością, z problemami. Są boleśnie doświadczeni przez los. Oboje próbują sobie radzić z tym wszystkim po swojemu, chociaż nie jest łatwo. Polubiłam ich. Chociaż czasem nie zachowywali się racjonalnie i mnie delikatnie irytowali, ale i tak zyskali moją sympatię.
Książka, która dostarcza wiele emocji. Zdarzały się momenty, kiedy bawiła, ale częściej wzruszała. Śledziliśmy losy dwoje zagubionych ludzi, którzy zrozumieli że mogą na nowo żyć i być szczęśliwi. Miałam czasem tak, że chciałam jednocześnie odłożyć tę książkę na bok i wciąż jednak czytać. Chciałam nią rzucić o ścianę, bo nie mogłam zrozumieć zachowania bohaterów. Ale oni chyba sami siebie do końca nie rozumieli. Także, wiele emocji, co lubię.







