sobota, 2 kwietnia 2016

Książkowo #4

Wiosna, wiosna, wiosna. Już od paru dni z nami jest, jednak u mnie jedynie pierwszy dzień świąt był bardziej słoneczny, a tak ciągle pochmurnie i zimno, aż do dzisiaj! Czy u Was, tak jak u mnie grzeje słońce za oknem? Aż chce się wyjść i pospacerować. Jednak niektórzy maja kilka zaległości, które muszą nadrabiać. Tak właśnie. Więc dzisiejszy dzień z pisaniem pracy. Ale nadrobię jutro, bo jutro ma być jeszcze cieplej! :)

Dawno właśnie mnie tu nie było, ale czasu brak ciągle. Jednak jakoś znalazłam czas na książkę. Chociaż od ostatniego wpisu udało mi się przeczytać tylko dwie, takie jak:


Tak więc przeczytałam kolejną książkę Cobena, którego uwielbiam! Chociaż zdaje mi się, że rzadko tu wspominałam o jego książkach - to tak, uwielbiam jego książki. Najbardziej chyba to te, które tworzą serie z moim ulubionym bohaterem - Myron Bolitar. Chociaż ostatnio przeczytałam inną, bo "Klinika śmierci" to i tak bardzo mi się podobała. Polecam, jeśli lubicie Cobena! :)




Kolejną książkę, którą przeczytałam to "Październikowa lista" - Jeffery Deaver. Opowiada ona matce, której porwano córkę. Porywacz żąda pieniędzy i "Październikowej listy", tylko czym jest ta lista?
Kiedy ją otworzyłam chcąc czytać, bardzo się zdziwiłam widząc na początku "Rozdział 36". Zastanawiam się o co chodzi, ale zaczęłam czytać. Czytam, czytam, a tu początek książki, a jednak koniec. Bardzo się zdziwiłam i zajrzałam w końcu na ostatnią stronę. Okazało się, że wszystko jest dobrze.

W przedmowie przeczytałam, że autor chciał opowiedzieć nam tę historię... od końca! Szczerze, pierwszy raz się spotykam z takim czymś, ale podobała mi się książka. Na początku może bohaterka strasznie mnie irytowała. Poza tym trzeba było naprawdę się skupić, bo wszystkie losy szły od końca. 
Czytacie, chcecie się dowiedzieć, jak to się stało, że ktoś porwał dziecko  bohaterki Gabrieli, a tu prawda okazuje się całkiem inna. Także polecam! :)

Pozdrawiam, Ania! :)

1 komentarz:

  1. Książka Cobena bardzo mi się podobała :) jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń