Autor: S.J. Watson
Tytuł: Zanim zasnę
Data wydania: 18 kwietnia 2012
Ilość stron: 408
Wydawnictwo: Sonia Draga
„Wspomnienia nas definiują.
Wyobraź więc sobie, że tracisz je za każdym razem, kiedy zapadasz w sen.
Zapominasz, jak się nazywasz, kim jesteś.
Nie pamiętasz wydarzeń z przeszłości, nie rozpoznajesz ludzi, których kochasz – wszystko to znika w ciągu jednej nocy.
A jedyna osoba, której ufasz, być może mówi ci jedynie połowę prawdy…"
Historia o czterdziestosiedmioletniej kobiecie Christine, która wskutek wypadku straciła zdolność zapamiętywania. Co rano budzi się w łóżku z mężem, którego uważa za obcego. Każdego ranka przeżywa wstrząs i czuje się zagubiona. Nie poznaje się w lustrze i nie pamięta niczego z poprzednich dni, lat.
Któregoś dnia, gdy Christine na nowo poznaje swoją codzienność dzwoni do niej telefon. Dowiaduje się, że ma swojego lekarza, który próbuje jej pomóc. Mówi jej, że prowadzi pamiętnik, w którym zapisuje każdy swój dzień. W ten sposób kobieta zaczyna czytać swój pamiętnik, a czytelnicy zapoznają się z historią Christine.
Kobieta, choć w pełni straciła pamięć, czasami wracają do niej wspomnienia. W jej głowie pojawią się krótkie jakby filmiki z jej życia. Czasem wspomnienia te są radosne, inne niepokojące. Zaczyna się gubić w życiu, nie wie czy wspomnienia są prawdziwe czy to tylko jej wyobraźnia. Christine próbuje się dowiedzieć prawdy o swoim życiu. O mężu, któremu nie wie czy powinna zaufać, o wypadku, przez który zachorowała. Próbuje się dowiedzieć, kim jest mały chłopczyk z jej wspomnień, skoro wraz z mężem nie mają dzieci.
Czytając opis książki zaciekawiła mnie ona na tyle, aby poznać historię Christine. Zastanawiałam się jak autor opowie nam o jej życiu. Bardzo mi się podobał początek poznania kobiety, aby za chwilę cofnąć się o kilka dni i przeczytać jej historię życia, którą poznaje także ona sama. By potem ponownie wrócić do dnia z pierwszych stron książki.

Widziałam też, że jest film oparty na podstawie tej książki, jednak nie skusiłam się. A może Wy oglądaliście, albo czytaliście "Zanim zasnę"?
Ja fabułę skojarzyłam z filmem 50 pierwszych randek...Zanim zasnę nie oglądałam, ale chyba szybciej skusze się na film aniżeli na książkę :(
OdpowiedzUsuńMoje pierwsze skojarzenie też było z tym filmem. :) Tylko tu mamy do czynienia z lekkim kryminałem. :)
UsuńZaciekawiła mnie fabuła. Pewnie sięgnę po nią gdy będę miała okazję, ponieważ lubię takie wątki w książkach gdzie występuje brak pamięci. Właśnie na ten moment czytam taką :D
OdpowiedzUsuńAle jestem podekscytowana teraz! :D taki wątek jest świetny bardzo chce przeczytać coś takiego, czytałam tylko raz coś z wątkiem częściowej jakby utraty pamięci i teraz jak najbardziej chce tą książkę :) Ale dobrze że napisałaś o tym :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam już o tej książce i myślę, że się w końcu skuszę ;)
OdpowiedzUsuńOoo jest to książka, na którą poluje i na pewno w najbliższym czasie ją przeczytam.
OdpowiedzUsuńChciałabym zaprosić Cie do Book Tour, który organizuję na swoim blogu. Będzie mi bardzo miło, jeśli wyrazisz chęć wzięcia udziału w zabawie
Pozdrawiam
Magda
Poluję na nią od jakiego czasu, ale niestety nigdy nie jest nam po drodze :) Ale skoro Tobie się spodobała, to teraz czuję się jeszcze bardziej zmotywowana :)
OdpowiedzUsuńCzytałam ją jakiś czas temu i bardzo mi się podobała, ale jako, że jestem ogromną fanką powieści psychologicznych, to wejście do głowy głównej bohaterki i poznanie jej największych obaw i myśli było dla mnie fascynujące. Jedynie zakończenie troszkę mnie rozczarowało, bo było nieco przewidywalne. Filmu nie oglądałam i też jakoś mnie do niego nie ciągnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :D
houseofreaders.blogspot.com