piątek, 17 marca 2017

58. "Sześć lat później" Harlan Coben

Autor: Harlan Coben
Tytuł: Sześć lat później
Data wydania: 26 lutego 2014
Ilość stron: 416
Wydawnictwo: Albatros


Jak już wiecie - uwielbiam Cobena. Bardzo często sięgam po jego książki, chociaż teraz już mniej mi zostało ich do czytania, a świetną serię z Myronem mam niestety za sobą, nad czym ubolewam, naprawdę. Może jedna historia jest bardzo dobra, a druga nieco gorsza, to jednak i tak każda jego historia mnie wciąga. 

Tym razem zabrałam się za książkę "Sześć lal później", która czekała na mnie na półce. Historia zaczyna się w momencie, kiedy Jake Fisher jest na ślubie swojej ukochanej. Natalie poślubia innego mężczyznę i prosi go, aby obiecał, że więcej nie będzie nawiązywał z nią kontaktu i nie będzie jej szukał. Jednak, kiedy Jake widzi sześć lat później nekrolog męża Natalie zapomina o swojej obietnicy i pojawia się na pogrzebie. Jakie ma zaskoczenie, gdy na pogrzebie żoną Todda nie okazuje się Natalie, tylko inna kobieta – kobieta, z którą Todd był już od wielu lat i ma z nią dwójkę dzieci. Kim więc byłą Natalie? Jaki związek ma ona z Toddem? Kto zabił Todda?

Bardzo lubię takie pogmatwane historie Cobena. Jednak czytając już kolejną książkę autora dopatrzyłam się pewnego schematu, bo podobny motyw znalazł się w innej jego książce. Co prawda historia była inna, inni bohaterowie, inne morderstwo, inne tajemnice, a jednak schemat trochę podobny. Nie chcę wiele mówić o tym, bo bym zaspoilerowała, więc ciii…

Mimo tego minusa, jak już pisałam lubię jego historie. Coben potrafi zainteresować swoją historią czytelnia. Potrafi tak zakręcić, włożyć w historię tak wiele tajemnic, że do końca historii nie wiem dokładnie co i jak. Z każdą stroną chce się czytać jeszcze i jeszcze. Z każdą przerzucaną kartką mam nadzieję, że czegoś więcej się dowiem. I dowiaduje tyle, że to jeszcze bardziej komplikuje i nadal nic nie wiem. Nawet jeśli czegoś się domyślam, to nadal nie potrafię wyjaśnić jak do tego doszło.

Bardzo jeszcze lubię, że jest tyle bohaterów wtajemniczonych w to wszystko. Co prawda czasem gubię się, jak bohaterów jest dużo, to jednak u Cobena nie wygląda to źle i szybko można zapamiętać kto jest kim. Podoba mi się też, że mimo iż jest tylu bohaterów to każdy jest zamieszany w to morderstwo, każdy coś wie, jeden mniej, drugi więcej. Każdy z kimś jest powiązany, mimo iż na początku nic na to nie wskazuje i to właśnie bardzo lubię.

Na tym będę kończyć. Może to nie jest jakaś zachwycając książka i jest minus, to mi się podobała. Bo wciąga, chciało się czytać i czytać, przewracałam kartki bardzo szybko chcąc wiedzieć co i jak. Poza tym Coben dla mnie ma bardzo dobry styl, przyjemnie i szybko się czyta. Jeśli jednak ktoś nie zna autora, polecam zacząć od innej książki, aczkolwiek polecam!


Inne książki autora na blogu:

8 komentarzy:

  1. Ojacie, ale podoba mi się opis! Wydaje się, że to książka idealna dla mnie, a Coben jak widać naprawdę zasługuje na uwagę :)
    Chciałabym jeszcze wspomnieć o zdaniu "Jeśli jednak ktoś nie zna autora, polecam zacząć od innej książki (...)". Ja jestem owym ktosiem, więc byłabym bardzo wdzięczna za polecenie czegoś fajnego :D
    Jeśli jednak ktoś nie zna autora, polecam zacząć od innej książki, aczkolwiek polecam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic tego autora, ale jego książki mnie intrygują. Kiedyś muszę znaleźć coś jego twórczości w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie po którąś sięgnij :)

      Usuń
  3. Ja Cobena uwielbiam i nigdy nie będę miała dość jego książek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba też się nigdy nie znudzi :d

      Usuń
  4. Uwielbiam takie historie ! Jak dotąd przeczytałam tylko jedna książkę Cobena, ale chyba skuszę się na następną! Zapraszam do siebie, dopiero raczkuje, ale może Ci się spodoba :) Natalia z bookinoman.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja nie widziałam, że uwielbiasz książki tego autorstwa :) skoro takie dobre to chętnie sięgnę, ale poleć mi w takim razie, od której twoim zdaniem mam zacząć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja bardzo polubiłam książki z cyklu: Myron Bolitar, więc może od nich :)

      Usuń