czwartek, 8 czerwca 2017

72. "Zaginięcie" Remigiusz Mróz

Autor: Remigiusz Mróz
Tytuł: Zaginięcie
Cykl: Joanna Chyłka (tom 2)
Data wydania: 21 października 2015
Ilość stron: 512
Wydawnictwo: Filia


Po "Kasacji" nie mogłam się doczekać, gdy w moje ręce wpadnie kolejna część. I w końcu to się udało! A ja mogłam przyjemnie spędzić czas z tym wspaniałym duetem - Chyłką i Kordianem. Z czym teraz bohaterowie się zmagają? Po raz kolejny sprawa nie wydaje się prostu, jak to było w przypadku "Kasacji", ale do rzeczy.
W środku nocy Joanna Chyłka odbiera telefon. Jej dawna znajoma prosi ją o pomoc, a mianowicie jej trzyletnia córeczka zniknęła bez śladu z domku letniskowego, w którym spędzała czas wraz z mężem i córeczką. A oni jako rodzice są podejrzani. Dlaczego akurat oni? Alarm przez całą noc w domku był włączony, okna i drzwi zamknięte. Nic nie wskazuje, że dziecko porwał ktoś obcy. A do tego śledczy podejrzewają, że dziecko mogło nie być porwane, tylko nie żyje. Co się stało naprawdę z dziewczynką? Chyłka i Zordon po raz kolejny zmagają się z trudną sprawą. Biorą pod swoje skrzydła małżeństwo i próbują znaleźć dowody, że oni nic nie mają wspólnego z zaginięciem ich córeczki, ale nie jest łatwo, bo wszystko wskazuje na rodziców. Po raz kolejny podejmują wyzwanie.

Wspaniały duet 
Jak wspomniałam: dla mnie Chyłka & Zordon to wspaniały duet! Polubiłam ich już w pierwszej części, w Kasacji i lubię nadal! Uwielbiam ich rozmowy, potyczki słowne, ale także gdy razem kombinują nad sprawą uzupełniając się w pewien sposób. No dobrze, może w tej części Joanna mnie odrobinę denerwowała. Dlaczego? Chyłka znana jest z ciętego języka, zawsze ma coś do powiedzenia, zawsze znajdzie dobrą ripostę, klnie jak szewc – lubiłam w niej to, ale teraz w niektórych przypadkach delikatnie mnie to irytowało, może aż za nadto tego było? Nie wiem. Aczkolwiek jako całość Chyłka & Zordon są niepowtarzalni, nie można ich zastąpić.
Co z dziewczynką?
Powiem Wam, że sprawa Piotra Langera była interesująca i pogmatwana, ale sprawa z zaginięciem dziewczynki nie była gorsza. Sama nie mogłam się domyślić co autor nam przygotował. Próbowałam to sama rozwiązać, ale nie było to takie proste. Bo rzeczywiście, jak ktoś mógł porwać dziecko, skoro nie było możliwości?! Jak to się stało?
Z każdym rozdziałem dowiadywaliśmy się więcej. Więcej informacji, więcej nowych dowodów na winę rodziców, jak i jeszcze więcej tajemnic i niedomówień. Czyli to co lubię. Sprawy w środku akcji przybrały inny obrót. Zeznania rodziców zaczęły się różnić, pojawiają się kolejne ich skrywane sekrety, wychodzą na jaw brudy. Pojawia się inny podejrzany, ale nie ma dowodów, a ważni świadkowie nagle znikają... O co w tym wszystkim chodzi?

Chyłka i Kordian mają ciężki orzech do zgryzienia. Nie jest to łatwa sprawa, a oni sami obrywają, sami dostają po dupie, krótko mówiąc. Nie jest tak, że głowni bohaterowie wychodzą zawsze bez szwanku. Obrywają i sami ponoszą za to konsekwencje.

Czy warto sięgnąć po książkę? Ja nie żałuję spędzonego czasu z tą dwójką bohaterów i to na pewno nie koniec mojej przygody z nimi, bo z chęcią sięgnę po kolejne części. :) Lubię styl autora, przyjemnie się to czyta i tak, że ciężko się oderwać od jego historii, a to lubię.
A czy Wy już czytaliście twórczość tego autora?
Pozdrawiam, Ania :)

19 komentarzy:

  1. Jakoś nie ciągnie mnie na razie do książek tego autora, ale to dobrze, że Ty spędzasz z nimi przyjemne chwile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą serią tak, chociaż nie wiem jakby inne książki autora mi się spodobały. :)

      Usuń
  2. Mam na koncie tylko jedną książkę tego autora, ale wiesz, że nie czytam w ogóle polskich autorów więc to i tak sukces :D Myślę, że po tą serię sięgnę, ale chcę mieć ją całą na półce bo okładki są genialne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, okładki rzeczywiście mają coś w sobie, i ładnie się prezentują :D

      Usuń
  3. Cały czas odganiałam się od Pana Mroza, ale dzisiaj postanowiłam to zmienić i zaczęłam czytać. Zobaczymy co mnie powie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  4. Czytałam 'Zaginięcie' w kwietniu (chyba), ale oczywiście zapomniałam zrobić o niej post na blogu (brawo ja). Mam bardzo podobne odczucia do Ciebie :D na pewno będę kontynuowała cykl z Chyłką i Zordonem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio miałam tak, że po przeczytaniu książki, jakoś nie miałam czasu, aby coś o niej napisać, a teraz jak chciałam do tego usiąść, to już nie to samo :/

      Usuń
  5. Po Mroza zawsze sięgam chętnie, szczególnie po tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam jeszcze :) ale na razie jeszcze nie mam w planach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, mam jednak nadzieję, że kiedyś poznasz :)

      Usuń
  7. Akurat teraz czytam "Deniwelację", czyli czwarty tom cyklu z Forstem, ale cykl z Chyłką lubię bardziej. Głównie ze względu na Chyłkę. ;) Choć muszę przyznać, że nie wszystkie tomy mi się podobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczerze mówiąc jeszcze nie poznałam innej serii :D Bo zaczęłam tę i jeszcze przeczytałam Wotum nieufności, ale z chęcią sięgnę też po inne :)

      Usuń
  8. Znam już twórczość Pana Mroza więc na pewno sięgnę po tą ksiązkę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do Mroza mnie nie na razie nie ciągnie. Jednak kto wie może za parę miesięcy.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja dopiero przed sobą mam "Kasację" i liczę bardzo na to, że i ja dołączę do grona fanów pana Mroza :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z jednej strony chciałabym poznać twórczość Mroza, a z drugiej jakoś odpycha mnie ta popularność. Zresztą kryminały to trochę nie moja bajka, chociaż powoli przekonuje się do nich. Niemniej jednak jestem zachęcona Twoją recenzją i być może sięgnę wkrótce po Mroza.

    OdpowiedzUsuń